12 kwietnia 2017

ludzie betony

Źródło: archiwum własne


Stoję w Biedrze w kolejce  większej, niż liczba miesięcznic posmoleńskich. Wiadomo, święta ido, ludzie żryć muszo. Kasa jedna, ale po jakichś 5 minutach ogłoszenie, że będzie otwarta kolejna i kolejna. Ludzie skaczą do tych kas, jak zające, ich czekoladowi przyjaciele w sreberkach spierdalają w popłochu, złote i zielone jajeczka toczą mi się pod nogi. Stoję i się nie ruszam, bo ten wyścig kurwa pokoju zaczyna mnie irytować.  


19 września 2016

jak uszczęśliwić kobietę

 
Źródło: archiwum własne

Jakieś dwa tygodnie po pamiętnych jazdach próbnych, Bożenka musiała udać się do przybytku zwanego wydziałem komunikacji, aby przerejestrować swego bolida, czyli sprawić mu nowe blaty. 

10 kwietnia 2016

jak wytresować samochód.

Źródło: www.soup.com
Od dwóch tygodni Bożenka zamiast spać, nocami szukała nowego wozu, który godnie zastąpi jej 23-letniego golfa zwanego mustangiem.
- Obczaj linka, znalazłem coś idealnego dla ciebie - napisał do niej na fejsie kumpel, który nocami pomagał jej w nierównej walce z handlarzami Januszami.
- Ale co to? Przecież to... jest czołg! - odpisała Bożenka.
- No, w sam raz na nasze zajebiste drogi, nie? Możesz wjeżdżać nim na krawężniki i nie martwić się o felgi.
- Ale to się kula jak babcie na pielgrzymce, po setnym kilometrze... I żre jak smok!
- Z twoją prędkością jazdy wystarczy, wierz mi. - odparł niewzruszony K. - Poza tym czołgi są zajebiste.

16 grudnia 2015

sterem, żeglarzem i okrętem.

Źródło: archiwum własne (M, jak Młot, of course)
Karol wiedział, że młodzieńcze przypały kończą się czasami źle, ale nie domyślał się, że mogą ciągnąć się jak smród po gaciach, przez piętnaście lat.
W sumie dawno zapomniał, że w technikum został notowanym złodziejem samochodów, ponieważ to on wpadł na pomysł, by kumplowi, co go wkurwiał (i nie tylko go), zwinąć malucha spod przybytku szkoły. I postawić go trzy ulice dalej. 

26 października 2015

anakonda pod drzewem.

Źródło: archiwum własne


W tę ciepłą, sierpniową noc Lena spała sama.
Ułożona w pozycji drzewa, w idealnym rozluźnieniu sprzyjającym maksymalnemu odpoczynkowi mięśni. W pozycji tej mogła spać tylko w samotności, ze względu na jej specyfikę – przyklejając prawą stopę do lewej nogi, kolanem-konarem odpychała potencjalnego kochanka.
Jakieś pół godziny po zaśnięciu obudził ją głos. Głos kogoś wołającego jej imię.

28 sierpnia 2015

dialogi i monologi #3

Źródło: archiwum własne





Niektórzy wiedzą, że z zawodu jestem socjologiem, z zamiłowania natomiast samozwańczym psychologiem-antropologiem. Uwielbiam ludzi i ich rozmowy, akcje-reakcje na gorąco i twórcze neologizmy tworzone na poczekaniu. Ich zabawę słowem i pomysłowość godną Monty Pythona. 

16 czerwca 2015

w zakamarkach naszych dusz.

Źródło: archiwum własne
Późny wieczór, idziemy sobie z dziewczynami do centrum, a że daleko zaparkowałyśmy, to mamy do przejścia hektar. Mijamy wjazd na podwórze jakiegoś klubu nocnego o hipnotyzującej nazwie Klub Nocny go-go. Przed jego bramą stoi samochód z otwartym bagażnikiem.