19 września 2016

jak uszczęśliwić kobietę

 
Źródło: archiwum własne

Jakieś dwa tygodnie po pamiętnych jazdach próbnych, Bożenka musiała udać się do przybytku zwanego wydziałem komunikacji, aby przerejestrować swego bolida, czyli sprawić mu nowe blaty. 

Udała się tam wczesnym rankiem, przed pracą, pamiętając, że urzędy często doprowadzają ją do szału, ćwicząc jej cierpliwość wtedy, gdy ma na to najmniejszą ochotę.
Jakimś cudem przed nią w kolejce do okienka życia stała tylko jedna pani oraz pan, juppi! Jest nadzieja, pomyślała Bożenka, że uda się załatwić wszystko szybko i sprawnie, w końcu mamy 21 wiek... Zrobiło jej się nawet wesoło, bo pani przed nią wyglądała, jakby przed wyjściem z domu uczesała się dmuchawą do liści. Nazwała ją w myślach Tiną T. Nie zdążyła nawet zacząć przeglądać telefonu, a Tina już odchodziła od okienka, załatwiwszy sprawę.  No i git, jeszcze tylko jeden pacjent i moja kolej, jest ok. Mistrz kierownicy stojący przed nią również rejestrował samochód, ale w przeciwieństwie do niej, zupełnie nowy. Nie omieszkał poinformować o tym na wstępie.

- Chciałem zarejestrować samochód, bo właśnie kupiłem - rzucił do urzędniczki. Zrobił krótką pauzę, jakby oczekiwał, że w tej chwili nastąpią fanfary, z sufitu spadnie wiadro konfetti, a Bożenka złoży mu gratulacje i zadmie w róg leśniczy. Niestety czas nie wstrzymał biegu, za oknem nadal jeździły tramwaje, a jakiś dzieciak darł ryja do matki, że on chceeeee iść saaaaaam! Więc pan kontynuował, że tak, ma wszystkie potrzebne dokumenty i już daje. Okazało się jednak, że brakuje mu karty pojazdu. 


- Chwilunia, już dzwonię do żony... Jadźka, jestem już w urzędzie i kupuję tablice do naszego nowego auta z salonu. Nie dałaś mi karty pojazdu!! Weź no przyjdź tu szybko!! Co? Halo? Co nie możesz, jak nie możesz... Powiedz panu strażnikowi, że już tam idę!! Rzucił do pani w okienku: zara bede i poleciał do Jadźki. Dzięki temu Bożenka załatwiła swoją rejestrację, musiała tylko chwilę zaczekać na miękki dowód. Włączyła więc endomondo i zaczęła mierzyć czas krokami, aby skrócić oczekiwanie. W tym czasie Jadźka doniosła kartę pojazdu i mówi do urzędniczki, że ona chce taką autorską tablicę i że ile to kosztuje. Pani mówi, że oczywiście, że no problem, daje tysiaka i może mieć, tylko napis nie może zawierać treści obraźliwych lub niezgodnych z zasadami współżycia społecznego. No to Jadźka mówi, że ona chce napis Jadwiga59.
- Niestety dwie pierwsze pozycje to litera i cyfra oznaczające województwo, a następnie trzy do pięciu liter, z których dwie ostatnie mogą być cyframi - recytuje ta za oknem.
- Eee.... że jak? Jadźka wyraźnie skonfudowana patrzy z popłochem w oczach na urzędniczkę. To nie mogę mieć chociaż Jadźka59??
W tym momencie wraca jej mąż, więc ta krzyczy do niego, ze łzami w oczach:
- Andrzej, no i dupa, nie mogę mieć takiej tablicy!!
- Co nie możesz, jak nie możesz? - huczy Andrzej.
Urzędniczka recytuje ponownie reguły tworzenia autorskich tablic, Bożenka podziwia jej opanowanie, bo nuta konfliktu staje się coraz bardziej wyczuwalna.
- Ale jak to, jak poszłem wczoraj do internetu, to nic takiego tam nie pisało?? - Andrzej przechodzi do ofensywy. No proszę, a wyglądał na takiego, co wysyła maile oknem.
- Takie są przepisy.
- Przepisy srepisy. Ja mam nowe auto!! Z salonu!! A jak zapłacę dwa tysiące? - próbuje jeszcze coś wskurać.
- Niestety nie pomogę panu.
- Hmm... ale pięć liter to za mało... Nie zmieści się nawet sama Jadźka!!
- No cóż, proszę wymyślić coś innego.
- No dobra, pomyśle... Andrzej odchodzi na bok, Jadźka trzyma się dzielnie, choć minę ma jak pielęgniarka po wypłacie. Deliberują chwilę ściszonym głosem. Jadźka w końcu wychodzi, chyba jest zadowolona.
Bożenka dostaje swoje papiery, wsadza je do torebki i kątem oka widzi, jak Endrju podchodzi do okienka i mówi:
- Dobra, pisz pani. Skoro ino pięć liter, to niech będzie JADWA.
Bożenka pełna uznania dla małżeńskiego konsensusu, wychodzi z budynku, idzie do tyłu na parking, a na parkingu przy jej samochodzie siedzi Jadwa.
W "nowiuteńkiej" Multipli.


6 komentarzy:

  1. Ooo ja sobie następnym razem też autorskie wezmę :D jak tylko multiplę kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śwetne! Gratuluję wykonania :-) To idealnie trafia w mój gust.

    OdpowiedzUsuń